News Ticker Demo
W związku z nowymi rygorami sanitarnymi w naszym kościele może przebywać jednocześnie 89 osób. Przypominamy o zachowaniu dystansu i noszeniu maseczek. Dziękujemy za zrozumienie.

Trzej wielcy Kościoła i Solidarności

2020-08-30 01:51:28, komentarzy: 0

Jednym z cudów nad Wisłą było sierpniowe zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r., a drugim sierpniowym cudem – powstanie Solidarności.

Wielki wpływ na powstanie Solidarności i jej chrześcijański charakter miał Kościół i jego kapłani. Wśród nich Karol Wojtyła, Stefan Wyszyński i Jerzy Popiełuszko.

 

Impuls do zmian

Wyjątkowe znaczenie dla umocnienia ducha narodu miał wybór papieża Polaka. Jak do dziś podkreślają związkowcy Solidarności, pozwoliło to nam wstać z kolan. Kolejnym wydarzeniem była wizyta Jana Pawła II w Polsce w 1979 r. Jego homilie budziły uśpione emocje i zakazane przez komunistów pragnienia, również o wolnej Polsce. Nie bez znaczenia było też „policzenie” się podczas pielgrzymek. Powołanie straży kościelnych podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki pozwoliło poznać się ludziom, poczuć swą siłę. Jan Paweł II gromadząc ludzi, nie tylko wierzących, na Mszach św. i pielgrzymkach w 1979 r., integrował rzesze zatomizowane przez komunistów. Przybywający na spotkanie pielgrzymi, wobec niewielkiej liczby miejsc noclegowych, byli spontanicznie zapraszani przez nieznane osoby. To wyzwalało poczucie solidarności, jeszcze pisanej przez małe „s”. Dawało siłę do powstania dużego „S”.

Solidarność nie powstała z ideowej pustki. Polskiemu narodowi przyświecały idee II RP. Walka Polskiego Państwa Podziemnego, Powstania Warszawskiego i podziemia niepodległościowego lat powojennych. Oświecające było również nauczanie Kościoła. W 1980 r. bardzo potrzebna była też duchowa strawa, duch pragnienia odwagi. Odbudowywaniem tego, podobnie jak narodowej godności, zajął się Jan Paweł II.

 

Stanowisko prymasa

Prymas Stefan Wyszyński – bez wątpienia dzięki swojej niezłomnej obecności – stał się kamieniem węgielnym Solidarności. Wprawdzie sceptycznie przyjął pierwsze lubelskie strajki, obawiając się, że są one wynikiem rozgrywek w PZPR, jednak już podczas Sierpnia ’80 delegował do stoczni swojego niezwykle zaufanego przedstawiciela – Romualda Kukołowicza. Miał on zarówno bliski kontakt z kierownictwem strajku, jak też z władzami partyjnymi Gdańska. Prymas zaś już 17 sierpnia tak mówił: „(...) Nie sposób jest być obojętnym na to, co niepokoi naród i państwo, co niepokoi nasze rodziny i świat robotniczy, który podejmuje starania o należne narodowi prawa społeczne, moralne, ekonomiczne i kulturalne (...)”.

W święto Matki Bożej Częstochowskiej, 26 sierpnia, podczas kazania akcentował wspólną odpowiedzialność władzy i pracowników, przyznając, że choć żądania ludzi są uczciwe, to muszą być one realizowane w dłuższym czasie. Homilia ta została przez komunistów ocenzurowana. Zmanipulowano ją również w codziennej prasie tak, aby można było odnieść wrażenie, że prymas jest przeciw strajkom. W tej sytuacji, aby nie było wątpliwości, po której stronie stoi polski Kościół, Rada Główna Episkopatu Polski, 27 sierpnia, wydała komunikat wspierający strajki. Odczytywano go podczas protestów, jak też we wszystkich świątyniach w Polsce.

Źródło: niedziela.pl

 
 
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Czytania na dziś   KLIKNIJ
Intencja powszechna: Szacunek dla zasobów planety.
Módlmy się, aby zasoby planety nie były rabowane, ale dzielone w sposób uczciwy i z poszanowaniem.